Przemyślenia czysto subiektywne: Kocie Madki - czyli o grupach Facebookowych na temat kotów
Wchodzę sobie na forum, pooglądam słodkie kotki - myślę, zrelaksuję się - myślę dalej. Ku mojemu zaskoczeniu spotyka mnie to: widzę post, który mi się nie podoba, co oświadczam w komentarzu. Chwilę potem, bum, moja opinia "jest niezgodna z regulaminem" i została usunięta. Jestem bardzo zaskoczona, nie rozumiem, bo nie wyraziłam się w wulgarny sposób, nie zachęciłam nikogo do niczego złego. Decyduję się opuścić grupę. Nie chcę przebywać w miejscu, w którym zakazane jest posiadanie własnego zdania.
Kim jest "madka"? Zapewne prawie każdy zna już te określenie, ale żeby przypomnieć - Wikipedia dyktuje taką oto definicję: "(...) slang. pejor. negatywne określenie matki, zwłaszcza przekonanej o swej wyższości z powodu urodzenia dziecka".
😺😺😺
Doświadczenie ze śledzeniem grup dotyczących mruczących czworonogów mam, póki co, prawie roczne jako że niedługo mija 365 dni od kiedy zaadoptowałam mojego kociaka. Przez ten czas ponad połowę z tych miejsc opuściłam, ponieważ nie odpowiadało mi albo zachowanie administratorów, albo, właśnie z powodu sytuacji, jaką bardziej szczegółowo opisałam poniżej.
Na jednej z nich założyciel traktowany był, w moim odczuciu, jak guru - nawet posty pisane przez użytkowników są kierowane z góry do niego. Dziwne, że grupa nie nazywa się "Zapytaj Krzysztofa (to nie jest imię założyciela)" a "Wszystko o kotach" czy podobnie (nie podaję faktycznej nazwy grupy). Ton wypowiedzi owego właściciela, jego kategoryczne i surowe podejście do tego, co może, a co nie, znajdować się na grupie, zniechęciło mnie z korzystania z niej.
Z innej grupy odeszłam z powodów opisanych na początku tego tekstu. Chodziło o post, w którym jakaś Madka zrobiła zdjęcie ogłoszenia, w którym właścicielka poszukiwała swojego wychodzącego kota. Osoba, która umieściła zdjęcie, nie tylko udostępniła dane osobowe tej kobiety, ale też skomentowała mniej-więcej to tak: "No co za zaskoczenie... kot nie wrócił 🤦." Moja odpowiedź na to była taka, że nie rozumiem hejtowania osób, które nie znają się na kotach. Zarzucono mi, że nie wiem czym jest hejt, a mój komentarz usunięto. Bardzo mnie to zaskoczyło, zwłaszcza, że dalej uważam, że umieszczanie sarkastycznych uwag odnośnie osoby, która, ewidentnie, nie bardzo interesowała się nigdy kotami, a także udostępnianie jej numeru telefonu oraz zdjęcia pupila, są zwyczajnym sianiem nienawiści. O komentarzach innych Madek pod postem już nie wspomnę...
😺😺😺
Kolejnym popularnym zjawiskiem, które powtarzało się na różnych grupach, a do której już raczej podchodzę neutralnie - było umieszczanie przez ich członków zdjęć wielu puszek z mokrą karmą marek, które są polecane przez "osoby, które się znają". Przykładowo - 60 puszek ustawionych jedna na drugiej i komentarze typu "tyle jedzenia kupiłam" z "tych najlepszych firm". Zawsze zastanawiałam się czemu ma służyć ten lans na karmę. Czyżby to było coś na zasadzie - "Mój bąbelek robi kupę do oryginalnych Pampersów, nie to, co te wasze podróby z Biedronki!1111"?
😺😺😺
To, że ktoś nie posiada wiedzy na temat kotów, nie oznacza, że kocha je mniej. Pani, która umieściła ogłoszenie ewidentnie tęskni i martwi się o swoje zwierzątko, co nie zmienia faktu, że niewłaściwie je wychowywała, bo kotów zwyczajnie się nie wypuszcza w samopas. Nie zasługuje więc na wyśmiewanie czy krytykowanie na forum publicznym, ba, nikt na to nie zasługuje. Raczej powinna się sama do edukować lub ktoś mógłby nakierować ją na więcej informacji odnośnie tego jakie warunki powinno się zapewniać kotom domowym tak, by żyły długo i szczęśliwie.
Co tutaj można by było zmienić, żeby taki post nie miał nienawistnego wydźwięku? Usunąć dane osobowe i zdjęcie kota - to po pierwsze. Po drugie, napisać coś o bardziej pozytywnym i nie wyśmiewczym wydźwięku, bardziej edukacyjnym i konstruktywnym. Wierzę, że jest to możliwe. Wystarczy zapoznać się z twórczością wspomnianego wyżej Jacksona Galaxy - dzięki programowi, w którym występował, dostępnemu również w Internecie, zaczęłam się interesować kocim behawioryzmem, a obecnie dalej śledzę już jego osobisty kanał na Youtube - gdzie udostępnia przeróżne ciekawostki związane z mruczkami. Co więcej, wszystko w lekkiej, przystępnej i pozytywnej formie.
😺😺😺
Pozostaję wciąż na jednej z grup, ponieważ członkowie głównie udostępniają tam słodkie lub zabawne zdjęcia swoich kocich podopiecznych. Na razie tyle mi wystarczy. Po rady dotyczące mojego kota będę się kierowała do weterynarza, nie do obcych znawców z internetów, a plucie jadem na osoby, które nie interesuje właściwe hodowanie kotów mnie po prostu nie interesuje.
24-ego czerwca wreszcie wyjdzie słońce, będzie cieplej (mam nadzieję), a co więcej - obchodzony jest drugi raz w roku dzień przytulania swojego kota. Może więc zamiast pławić się w nienawiści, poprzytulajmy swoje kocie dzieci. Nie bądźmy kocimi madkami!



Komentarze
Prześlij komentarz